4 zasady, które warto stosować przy drogich zakupach do łazienki

Opublikowane przez kkpol w dniu

Dla wielu marketing to rodzaj gry w sensie – by tak rzec – pozytywnym. Mimo to rzadko kto zaprzeczy potrzebie stosowania i istnienia marketingu, zwłaszcza jego szczegółowych narzędzi, choćby promocji i, jeszcze bardziej szczegółowemu, czyli reklamie. Promocja wręcz upiększa nam życie.

Część z nas chętnie chodzi po galeriach by po postu podświadomie doświadczać kolorystycznej feerii, albo nacieszyć oko różnorodnością kształtów i opakowań. Marketing to również odczuwanie życia, obecności ludzi, postępu.

Wiadomo, że najskuteczniejszym narzędziem promocji jest sprzedaż bezpośrednia, choć któż z nas nie odpędzał się od domokrążców, czy agentów różnych firm. Mimo to sprzedającemu produkt najłatwiej jest klienta przekonać w sklepie. Dziś właściciele sklepów wymagają od sprzedawców nie tylko tego by umiał się odezwać, miał prezencję, ale również by był niezłym psychologiem. Dotyczy to zwłaszcza salonów samochodowych i sklepów z materiałami wyposażenia domów. I tu do najdroższych należą elementy łazienek. Już sam asortyment sedesów jest niemal nieskończony, albo możliwość wyboru baterii lub wanien.

O czym zatem warto pamiętać dokonując zakupów wyposażenia choćby łazienki lub zakupu auta?

Oto cztery zasady:

1. Im droższy produkt, tym bardziej elastyczna może być cena, możliwa do wytargowania na korzyść klienta. Spróbuj się nieco targować, kiedy kupujesz auto, wyposażenie łazienki lub porcelanowy sedes. Zresztą – mądry i przewidujący właściciel sklepu o osobowości marketnigowca zawsze uelastycznia ceny produktów.

2. Wiedz, że sprzedawca, z którym masz możliwość targowania się na przykład o cenę auta nawet jeśli oficjalnie obniży jego cenę (na przykład po wyjściu na rozmowę z szefem) tę niższą cenę, za którą sprzeda tobie na przykład wyposażenie łazienki, nierzadko wcześniej ma już dawno w głowie. Stara zasada – jak trochę ofertę podwyższysz, to jest potem z czego obniżać. Bywa, że sprzedawca jest nawet niezłym aktorem – wracając po fikcyjnej rozmowie z szefem ma rozwiany włos, udając że prowadził ostre negocjacje.

3. Hasło nowość – bywa, że jest to rzecz jeszcze niewystarczająco sprawdzona przez właściciela sklepów lub klientów. Choć „nowość” dla niektórych to słowo magiczne. Mniej ryzykujesz kupując rzeczy sprawdzone.

4. Kupowanie rzeczy tanich może być większym ryzykiem niż kupowanie ich odpowiedników po znacznie wyższych cenach. Bardziej opłaci się kupić jednorazowo w dużej torbie 10 kg proszku do prania, niż jedno małe pudełko tygodniowo. Podobnie z zestawem łazienkowym – droższy wolniej się eksploatuje. Lepszy jest sedes z dobrej porcelany niż z typowej kamionki.

Kategorie: Porady

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *